Wilcze Sekrety – Tajemnice Jeziora Omulew – Zwiastun

źródło: Mazurskie Tajemnice

Książkę Przemka Kaweckiego odebrałem jako pełnokrwisty kryminał, częściowo osadzony w realiach historycznych.

Autor proponuje nam bowiem dzieło, którego główna oś akcji biegnie dwutorowo – w styczniu 1945 i sierpniu 2010 roku. Poza tą cezurą chronologiczną otrzymujemy jeszcze bardzo ciekawy passus dotyczący losów generała Samsonowa i jego skarbu w roku 1914. Szczerze przyznam, iż motyw ten jest na tyle szeroko rozwinięty, że zacząłem myśleć iż będzie on głównym tematem książki. Stało się jednak inaczej.

Oba opisywane przez Przemka „biegi wydarzeń” łączą się ze sobą ściśle, choć raczej ten starszy wpływa na działania bohaterów młodszego. Trudno pisać o książce Przemka bez zdradzania jej sekretów, więc powiem tylko, iż współcześnie śledzimy losy Kuby – studenta historii zafascynowanego dziejami Mazur – oraz Ines, mieszkanki Nidzicy, która początkowo z dystansem podchodzi do jego pasji.

Równolegle poznajemy wydarzenia z końca II wojny światowej, gdy w mazurskich lasach ukrywano tajemnice, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Bohaterowie są wiarygodni i rozwijają się wraz z fabułą. Kuba imponuje (czasem naiwną) pasją badacza, a Ines z początku będąca jego przeciwieństwem – porzuca sceptycyzm i coraz bardziej angażuje się w odkrywanie prawdy. Ich relacja nie dominuje nad akcją, lecz subtelnie ją uzupełnia, nadając historii bardziej ludzki wymiar – bardzo sprawnie zresztą przez Przemka zarysowany.

Równie interesująco przedstawione zostały postacie z wojennej części powieści, ukazujące dramatyczne wybory ludzi żyjących w czasach totalitaryzmu – zarówno żołnierzy jak i cywilów z Prus Wschodnich.
Największą siłą książki jest klimat.
Przemek doskonale wykorzystuje mazurski krajobraz – jeziora, lasy, opuszczone bunkry i dawne osady nie są jedynie tłem wydarzeń, lecz współtworzą atmosferę niepokoju. Czytelnik szybko odkrywa, że za pocztówkowym pięknem regionu kryje się historia pełna przemocy i niewyjaśnionych tajemnic.

Z recenzji Piotra Nowakowskiego

Mazury – jest gdzie uciec, odpocząć, zatrzymać się. Ta ziemia cieszy oko, pobudza wyobraźnię i przyciąga swoimi tajemnicami. Dlatego za Zygmuntem Glogerem mogę powiedzieć: Takie już bowiem mam dziwactwo, że zamiast szukać dalekich cudów przyrody, zamiast gonić za zgiełkiem po targowiskach świata, doznaję największej rozkoszy, gdy wpatruję się w dno cichych strumieni i rzek, gdy przykładam ucho do starych mogił, których mrocznych dziejów nikt nie słucha.

O Autorze:  Przemek Kawecki - salezjanin, dziennikarz. Pracował w Telewizji Polskiej i Religia TV - prowadząc i realizując m.in. programy: Pytając o Boga, Mam przepis na pielgrzymowanie. Autor wystawy: Mazury przez komórkę. Pasjonat historii Mazur.

podaj dalej
Facebook
Twitter
LinkedIn
Reddit
MAZURSKIE TAJEMNICE

Powiązane