Tu garstka Rosjan zatrzymała niemiecką dywizję – Załuski 1914 #mazury #history #iwojnaświatowa

źródło: Mazurskie Tajemnice

Jednym z najmniej znanych i stosunkowo rzadko odwiedzanych cmentarzy powojennych z okresu bitwy pod Tannenbergiem jest leśny cmentarz położony na wzgórzach pomiędzy Załuskami, Łysakowem i Szkotowem. Cmentarz, założony na planie kwadratu, zlokalizowano w miejscu, gdzie 28 sierpnia – od południa do późnych godzin wieczornych – zmagali się w boju żołnierze I Korpusu Niemieckiego z żołnierzami XXIII Korpusu Rosyjskiego.

Polegli po stronie niemieckiej, w liczbie piętnastu, w ogromnej większości pochodzili z 33. Pułku Fizylierów im. Hrabiego Roona (1. Wschodniopruskiego). Natomiast wśród 32 poległych po stronie rosyjskiej większość stanowili żołnierze Lejb-Gwardyjskiego Keksholmskiego Pułku im. Franciszka Józefa, Cesarza Austriackiego. Był to najstarszy pułk rosyjski, utworzony w 1710 roku. W XVIII i XIX wieku brał udział we wszystkich wojnach prowadzonych przez Rosję. Podczas wojny z Napoleonem walczył m.in. pod Borodino, Połockiem, Modlinem, Dreznem i Lipskiem.

W tragicznej historii Polski pułk zapisał się niechlubnie jako ten, który tłumił powstanie listopadowe. Po upadku powstania pułk stacjonował w Warszawie, na Mokotowie. I choć dywizja nosiła dumną nazwę „gwardyjskiej”, służyli w niej zwyczajni poborowi – głównie z terenów Królestwa Polskiego. W pierwszym roku wojny pełny skład osobowy zmieniał się nawet sześciokrotnie. Poległych zastępowali kolejni żołnierze, najczęściej Polacy. Kilkudziesięciu z nich spoczywa na tym cmentarzu.

Mazury – jest gdzie uciec, odpocząć, zatrzymać się. Ta ziemia cieszy oko, pobudza wyobraźnię i przyciąga swoimi tajemnicami. Dlatego za Zygmuntem Glogerem mogę powiedzieć: Takie już bowiem mam dziwactwo, że zamiast szukać dalekich cudów przyrody, zamiast gonić za zgiełkiem po targowiskach świata, doznaję największej rozkoszy, gdy wpatruję się w dno cichych strumieni i rzek, gdy przykładam ucho do starych mogił, których mrocznych dziejów nikt nie słucha.

O Autorze:  Przemek Kawecki - salezjanin, dziennikarz. Pracował w Telewizji Polskiej i Religia TV - prowadząc i realizując m.in. programy: Pytając o Boga, Mam przepis na pielgrzymowanie. Autor wystawy: Mazury przez komórkę. Pasjonat historii Mazur.

podaj dalej
Facebook
Twitter
LinkedIn
Reddit
MAZURSKIE TAJEMNICE

Powiązane