Czy w historii naprawdę planowano instrument z… żywych kotów?
Tak. I to nie jest żart.
W XVII wieku opisano tzw. kocie pianino – instrument, w którym każdy klawisz miał wywoływać „nutę” wydawaną przez inne zwierzę. W XIX wieku pojawiła się nawet… świńska fisharmonia. Co więcej – rozważano ich zastosowanie terapeutyczne.
Brzmi jak ponury absurd?
To tylko fragment historii muzyki.
Więcej takich nieprawdopodobnych, ale prawdziwych opowieści znajdziesz w książce „Orkiestra Szaleńca. Największe kurioza w historii muzyki” Edwarda Brooke-Hitchinga.
26
źródło: Kurier Historyczny









