Gdy jedziesz na deskę i deska wraca, a Ty jeszcze nie.

Lubię sunąć po ośnieżonych stokach. Odliczając minuty w kolejce do wyciągu, śmiem twierdzić, że nie tylko ja. 

Tym razem moja przyjaciółka wybrała się z rodziną, nie do Białki Tatrzańskiej, jak to zwykle czynią warszawiacy, a odrobinę dalej, do Siennej w Sudetach.

Jest tam ośrodek narciarski zwany Czarną Górą. 

Jak to bywa w takich ośrodkach, śniegu nie ma, ale jest, bo armatki w pocie rdzy po nocach wypluwają z siebie podróbkę śniegu. Trochę coś między pokruszonym styropianem, a Granitą sycylijską. Nie ma to smaku, ani właściwości ocieplających, jednak rozochocony tłum, z największym entuzjazmem, rozjeżdża ten wytwór nartami lub deskami. 

Ja również. Teraz, gdy zima udaje wiosnę, jest to pewnie doskonała imitacja śniegu, lecz wciąż tęsknię za puchatymi stokami, po których się płynie lub leci kilka milimetrów nad nimi.

Tęsknotę jednak da się ubić w zarodku. W ośrodku. 

Zamieszkałam z moim kumplem, z którym od około 19 lat próbowaliśmy wyrwać się na deskę, w domku kilka kilometrów od ośrodka.

Tu zaczyna się kolejna historia fascynacji człowiekiem, ale o tem po tem.

Wśród gór, nad strumieniem, wartko płynącym (jak to mają w zwyczaju strumienie górskie). Ciepła dostarczał nam mały żeliwny piecyk, a pożywienie niewielka, mrożąca na lód żywność , lodóweczka. Żadnego ogrodzenia, żadnej granicy ciekawości.

Po trzech dniach jazdy na desce, uznałam, że nie umiem wyjechać, że jest tu zbyt wiele miejsc, których nie odwiedziłam.

Wiedziałam to, ponieważ już będąc dzieciakiem, zbierałam minerały na okolicznych hałdach i z otwartymi ustkami łaziłam w zachwycie po jaskiniach.

Zapadła decyzja. Nie wiem jak, ale wrócę sama cztery dni później. Deska i kask wrzucone do białego dostawczaka, brudne ubrania również. Zostaję. Dostawczak odjechał.

Od zawsze fascynował mnie ten prastary region Polski, a jednak w moim poczuciu niezbyt doceniony.

Bycie w pojedynkę w górach, w domku traperskim, gdzie gwiazdy oświetlają drogę do ulubionego kamienia, na którym można sobie posiedzieć, ryzykując złapanie wilka, posłuchać gadatliwego potoku i świecić czołówką w nurt w poszukiwaniu minerałów, jest czymś za czym ogromnie tęskniłam. Piłam to duszkiem.

Poczułam, że bardzo chcę opisać to, co mnie tu oczarowuje.

W obawie przed dłużyzną, postanowiłam podzielić owe artykuły na części. Tym razem opiszę Wam atmosferę tej okolicy, zaznaczę miejsca, których nie można przegapić, a następnym zagłębie się w poszczególne punkty mocy na tej mapie euforii w kolejnych artykułach.

Sudety. Tak, to tu się znajduję. Kletno. Niewielka wioska położona nad potokiem.

Przepiękny masyw górski rozciągający się wzdłuż granicy polsko-czeskiej. Malownicze krajobrazy, bogactwo przyrody i fascynująca historia w jednym miejscu. Wśród wielu urokliwych miejsc, Kletno zasługuje na szczególną uwagę. Oto kilka ciekawostek związanych z tym miejscem:

  1. Jaskinia Niedźwiedzia: Jest to najdłuższa jaskinia w Sudetach, licząca około 3 km długości. Jaskinia słynie z imponujących formacji stalaktytów i stalagmitów oraz licznych znalezisk paleontologicznych, w tym szczątków niedźwiedzi jaskiniowych.
  2. Kopalnia Uranu w Kletnie: W latach 1948-1953 w Kletnie działała kopalnia uranu. Wydobywany tu surowiec był wykorzystywany do produkcji broni atomowej przez Związek Radziecki. Obecnie miejsce to jest udostępnione dla turystów jako podziemna trasa turystyczna.
  3. Masyw Śnieżnika: Kletno położone jest u stóp Masywu Śnieżnika, którego najwyższy szczyt – Śnieżnik – osiąga 1425 m n.p.m. Z tego punktu rozciąga się przepiękny widok na okoliczne góry i doliny.
  4. Park Krajobrazowy „Sudety Wschodnie”: Kletno znajduje się w granicach Parku Krajobrazowego „Sudety Wschodnie”, który chroni unikalne ekosystemy górskie oraz bogatą faunę i florę regionu.
  5. Kłodzkie Rumaki: W okolicach Kletna organizowane są liczne imprezy jeździeckie i rajdy konne. To doskonała okazja do podziwiania górskich krajobrazów z perspektywy siodła.
  6. Wodospad Wilczki: Wodospad Wilczki, zlokalizowany w Międzygórzu niedaleko Kletna, jest jednym z najwyższych wodospadów w Sudetach. Jego wysokość to około 22 metry.

Kletno i okolice Sudetów to nie tylko miejsce pełne naturalnych piękności, ale także interesujących historii i tajemnic. Warto odwiedzić to miejsce, by poczuć magię gór i odkryć ich niezwykłe sekrety.

To, co od zawsze mnie fascynowało, to ten świat, który istnieje bez nas od wieków, czyli geologia, fauna i flora. Kształtował się swoim powolnym tempem i rytmem, kiedy nas nawet nie było w najgłupszych planach historii tej ziemi.

Sudety są jednym z najstarszych pasm górskich w Europie, a ich historia geologiczna sięga ponad 500 milionów lat. Składają się z różnorodnych skał, w tym granitów, gnejsów, łupków i piaskowców. Charakterystycznym elementem Sudetów są także liczne formacje skalne, takie jak skały ostańcowe i górskie stoliwa. Występują tu również złoża minerałów, takich jak kwarc, turmalin czy fluoryt. Najbogatsze, najbardziej różnorodne złoża ze wszystkich regionów Polski!  

Sudety są miejscem zamieszkania wielu gatunków zwierząt. Oto kilka z nich:

  • Ssaki: W Sudetach można spotkać jelenie, sarny, dziki, lisy, borsuki, kuny, a także chronione gatunki, takie jak wilki i rysie. W Jaskini Niedźwiedziej znaleziono szczątki niedźwiedzi jaskiniowych, co świadczy o ich dawnym występowaniu w regionie.
  • Ptaki: W górach tych żyje wiele gatunków ptaków, takich jak orły, jastrzębie, myszołowy, sóweczki czy dzięcioły. Sudety są także miejscem przelotów wielu ptaków migrujących.
  • Gady i płazy: W Sudetach można spotkać kilka gatunków gadów, takich jak jaszczurki żyworodne i zaskrońce, oraz płazów, takich jak salamandry plamiste i traszki górskie.
  • Bezkręgowce: W regionie występuje także wiele gatunków bezkręgowców, w tym motyle, pająki i chrząszcze.

O tak, można je spotkać. Podczas przemierzania 5 kilometrów do pobliskiej restauracji, posiadającej własne stawy z pstrągami, drogę oświetlały mi dziesiątki par oczu. Raz wyżej zawieszonych w czerni, raz niżej, zielonych, żółtych i lekko czerwonych.

Między drzewami bukowymi, które porastają te tereny, rozbrzmiewały nocą dziwne dźwięki, których nie umiem zaklasyfikować. Ptaki, sowy, lisy, jelenie. Może rysie? Wilki? Nie uciekały jak moje stworzenia, spod warszawskiej wsi, lecz wpatrywały się we mnie z zaciekawieniem. Trochę creepy, ale bardziej euphoric! 

Sudety to prawdziwa skarbnica przyrodnicza, bogata w różnorodne formy życia i fascynujące zjawiska geologiczne.

W okolicach Śnieżnika można znaleźć różnorodne minerały, które są unikalnym skarbem geologicznym Sudetów. Oto niektóre z nich:

  1. Kwarc: Jest to jeden z najczęściej spotykanych minerałów w Sudetach. Kwarc występuje w różnych odmianach, takich jak kryształ górski i agaty.
  2. Ametyst: Fioletowy kryształ, który jest ceniony zarówno ze względu na swoją piękno, jak i właściwości lecznicze.
  3. Chryzokola: Niebieski lub zielony minerał, który jest rzadko spotykany w Sudetach.
  4. Turmaliny: Grupa minerałów, które występują w różnych kolorach i są cenione przez kolekcjonerów.
  5. Kryształ górski: Bezbarwny kryształ, który jest często spotykany w Sudetach.
  6. Opale: Cienkie, przezroczyste kryształy, które tworzą się w wyniku zmiękczenia węgla.

Jak zwykle przyjechałam obładowana połową wyrobku kopalnianego, w brudnych i przemoczonych ciuchach oraz chora z radości i przeziębienia.

Czy było warto? Tak! 

podaj dalej
Facebook
Twitter
LinkedIn
Reddit
Anna Zakrzewska

Powiązane